Więcej informacji o programie "Młodzi Menedżerowie Kultury" znajdziesz na stronie www.mmk.e.org.pl
10 cze 2009
Pociąg Kultury Pozytywnej w Bożej Woli, czyli odwiedziny u Młodych Menedżerów Kultury!
Marta Kamińska realizowała swój projekt "Pociąg Kultury Pozytywnej" od początku marca 2009 roku. Finał działania odbył się na stacji Boża Wola w piątek 5 czerwca - GRATULUJEMY!!! Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji oraz do odwiedzenia strony www.pociag-kultury-pozytywnej.blog.pl.
Więcej informacji o programie "Młodzi Menedżerowie Kultury" znajdziesz na stronie www.mmk.e.org.pl








Więcej informacji o programie "Młodzi Menedżerowie Kultury" znajdziesz na stronie www.mmk.e.org.pl
3 cze 2009
Kino Filmów Dokumentalnych vol.6

Kino Filmów Dokumentalnych vol. 6. Dzień dziecka.
Tydzień po dniu dziecka, 8 czerwca, zapraszamy do wspólnego oglądania "Dnia dziecka" i "Dnia dziecka na wsi" w reżyserii Pawła Kędzierskiego.
Jak pamiętamy dzieciństwo? Czy był to okres tylko beztroskich zabaw?
Paweł Kędzierski w swoich filmach obserwuje jeden dzień z życia dzieci. Filmy są wnikliwą i trafną obserwacją presji, pod którą dorastają.
Po filmach zapraszamy na spotkanie z reżyserem, które poprowadzi redaktor miesięcznika Kino Andrzej Kołodyński.
poniedziałek, 8 czerwca, g. 19.00 ę-miejsce: ul. Mokotowska 55/50
Paweł Kędzierski - reżyser filmowy, dokumentalista. Studiował polonistykę na UW. W latach 70. członek Zespołu Filmowego "X" Andrzeja Wajdy. W 1990 współzałożyciel Studia Filmowego "Kronika". Wieloletni przewodniczący Sekcji Filmu Dokumentalnego Stowarzyszenia Filmowców Polskich.
1 cze 2009
4 czerwca na Krakowskim Przedmieściu

PLAC ZABAW DLA DZIECI
16.00 - 20.00
Skwer przy Kościele Wizytek
Już dziś zapraszamy do wspólnego świętowania 4 czerwca na Krakowskim Przedmieściu!
W ramach akcji „Warsztaty z wolności“ ę razem z InfoPragą, Szczotkami Pędzlami i Chłodną 25 stworzy interaktywny plac zabaw dla najmłodszych warszawiaków.
Specjalnie na 20. rocznicę Bohdan Butenko przygotowuje „solidarnościową“ adaptację bajki Andersena „Nowe szaty króla“, poprowadzi autorskie warsztaty dla dzieci.
Zapraszamy do gry w klasy, gumę, kapsle i do odkrycia zabaw, które angażują dzieci i rodziców, a o których już trochę zapomnieliśmy.
Liczymy, że dopisze nam pogoda i dlatego zachęcamy do wspólnego leżakowania na Skwerze przy kościele Wizytek. Kawiarnia Szczotki Pędzle z myślą o maluchach i ich rodzicach przygotowuje Kącik Pyszności.
Przyjdz do nas! Zaprojektuj własny znaczek, zrób sobie pamiątkowe zdjęcie, wygraj słodką niespodziankę w kapslowym Wyścigu Pokoju. Baw się dobrze razem z nami!
Na zapisy na warsztaty plastyczne z Bohdanem Butenką czekamy do 3 czerwca pod adresem: biuro@e.org.pl
17.00 – Bajkowanie/ bajki kliszowe z muzyką na żywo: Zakrocki/Szamburski (SzaZa)
18.00 – Warsztat plastyczny z Bohdanem Butenką
19.00 - Bajkowanie/ bajki kliszowe z muzyką na żywo: Zakrocki/Szamburski (SzaZa)
kuratorzy: Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę“, InfoPraga
partnerzy: Kawiarnia Szczotki Pędzle, Chłodna 25, Małgorzata Wesołowska
Organizatorem obchodów 4 czerwca 1989 roku w Warszawie jest Dom Spotkań z Historią.
czytaj więcej na: http://www.rocznice2009.pl
29 maj 2009
Agnieszka Kowalska z Gazety Stołecznej nie przestaje zwiedziać warszawskich domów kultury
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34861,6658902,Aleja_gwiazd_do_domu_kultury.html
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34861,6658902,Aleja_gwiazd_do_domu_kultury.html
28 maj 2009
Dziecięca Stolica
W niedzielę byliśmy na "Dziecięcej Stolicy"! Razem na najmłodszymi....
... zastanawialiśmy się jakie są dzieci, a jaka jest stolica....

... puszczaliśmy mydlane bańki, co okazało się zadaniem niełatwym....

... odrysowywaliśmy, kolorowaliśmy i podpisywaliśmy swoje rączki - mniejsze i większe.
Wszystkim, którzy odwiedzili nas tego dnia, serdecznie dziękujemy, a wkrótce zaprosimy do oglądania galerii portretów na naszej stronie internetowej!
Organizatorem "Dziecięcej Stolicy" jest DK Dorożkarnia, a więcej informacji o całym wydarzeniu znajdziecie na stronie www.dzieciecastolica.pl
... zastanawialiśmy się jakie są dzieci, a jaka jest stolica....
... puszczaliśmy mydlane bańki, co okazało się zadaniem niełatwym....
Wszystkim, którzy odwiedzili nas tego dnia, serdecznie dziękujemy, a wkrótce zaprosimy do oglądania galerii portretów na naszej stronie internetowej!
Organizatorem "Dziecięcej Stolicy" jest DK Dorożkarnia, a więcej informacji o całym wydarzeniu znajdziecie na stronie www.dzieciecastolica.pl
27 maj 2009
JUŻ JEST!

Ósmy numer ę-newslettera. Wysyłamy! Zainteresowanych prenumeratą prosimy o maila z tytułem: newsletter. PDF jest również dostępny pod tym adresem: http://tit.home.pl/newsletter8.pdf
26 maj 2009
JEST PIĘKNIE
ę-miejsce pięknieje. Paulina G., Piotr i Maciek spisali się na medal. Niebieska komoda wzbudza największe emocje.
Ciepłe podziękowania dla Agnieszki, która sprezentowała nam ekspres do kawy i Grzesia Lewandowskiego (Chłodna 25), od którego dostaliśmy lodóweczkę oraz Julki, od której orchidea kwitnie nieprzerwanie od września!
W takim ę dobrze się pracuje. Teraz przerwy na truskawki smakują jeszcze lepiej!
Zapraszamy na kawę, a już 8 czerwca kolejny pokaz z cyklu Kino Filmów Dokumentalnych.
22 maj 2009
20 maj 2009
Kwiaty. Uściski. Podziękowania!
19 maj 2009
W dzisiejszej Gazecie Stołecznej kolejny głos w dyskusji o domach kultury zainspirowanej naszym raportem "Zoom na domy kultury"
Tym razem o warszawskiej Dorożkarni
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34861,6622037,Dorozkarnia_daje_artystycznego_kopa_w_zycie.html
Tym razem o warszawskiej Dorożkarni
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34861,6622037,Dorozkarnia_daje_artystycznego_kopa_w_zycie.html
18 maj 2009
JUŻ DZIŚ ZAPRASZAMY

PLAC ZABAW czyli warsztaty z wolności dla dzieci
Już dziś zapraszamy do wspólnego świętowanaia 4 czerwca na Krakowskim Przedmieściu!
W ramach akcji „Warsztaty z wolności“ ę razem z InfoPragą stworzy interaktywny plac zabaw dla najmłodszych warszawiaków. Specjalnie na 20. Rocznicę Bohdan Butenko przygotowuje „solidarnościową“ adaptację bajki J. Ch. Andrsena „Nowe szaty króla“, a 4 czerwca poprowadzi autorskie warsztaty dla dzieci. Zapraszamy także do gry w gumę, kapsle i na pokaz starych bajek kliszowych w aranżacji dźwiękowej duetu SzaZa.
Organizatorem obchodów 4 czerwca 1989 roku w Warszawie jest Dom Spotkań z Historią.
11 maj 2009
Janusz Byszewski robi zoom na domy kultury
Janusz Byszewski opowiada na warszawa.ngo.pl jaki powinien być dom kultury.
Dom kultury jako "rzeźba społeczna"
Zoom na domy kultury. Odsłona druga. Pytamy Janusza Byszewskiego, animatora kultury, współtwórcę Laboratorium Edukacji Twórczej o jego wizję idealnego domu kultury.
Paulina Capała: Mówiąc o nowoczesnym domu kultury podkreśla Pan, że powinno być to miejsce autorskie. Jak to rozumieć?
Janusz Byszewski: Koncepcja domu kultury jako miejsca autorskiego jest w pewnym sensie zaczerpnięta od analogicznej sytuacji dotyczącej galerii lub muzeum. Najważniejsza jest pewna koncepcja, którą ma i realizuje autor: kurator, krytyk sztuki, animator kultury, albo dyrektor instytucji kultury. Polskie domy kultury mają złą tradycję. Nadal tkwią w starym systemie. Szczególnie w mniejszych miejscowościach narażone są na polityczną manipulację.
Uważam, że istnieją proste, demokratyczne zasady, które pozwalają takiej sytuacji uniknąć. W Polsce niestety one jeszcze słabo funkcjonują. Mam na myśli kadencyjność stanowiska dyrektora. W przypadku muzeów, wielkich festiwali, np. Biennale w Wenecji lub Documenta w Kassel dyrektorzy wybierani są na 2 czy 4 lata. Elementem weryfikującym ich kompetencje są konkursy. Zwycięża po prostu najlepsza oferta, pewna idea - autorska wizja. Później dyrektor odpowiada za realizację swojego konceptu. Wiem, że teraz przenoszę dom kultury ze sfery administracji w obszar sztuki, ale uważam, że właśnie tak powinno się myśleć o nowoczesnej instytucji kultury.
Wywrócić dom kultury do góry nogami?
JB: W niektórych przypadkach tak! Chociaż zdaję sobie sprawę, z tego, że są domy kultury, w których na przykład świetnie funkcjonują pracownie plastyczne albo sekcje muzyczne. Nie namawiam do tego, żeby co cztery lata robić zwrot o 180 stopni. Liczyłbym raczej na to, żeby moment wyboru nowego dyrektora stał się pretekstem do refleksji nad funkcjonowaniem takiej instytucji. Powodem do zadania sobie pytania - czy idziemy w dobrym kierunku, czy jesteśmy otwarci na zmieniającą się rzeczywistość, czy podążamy za zmianami, czy zauważamy to, co dzieje się za oknami domu kultury.
Jest Pan zwolennikiem wizji domu kultury, który pracuje w sposób podobny do organizacji pozarządowych...
JB: Praca metodą projektu jest tu niezwykle istotna. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: praca metodą projektu to szybkie reagowanie na zmieniającą się rzeczywistość. I znowu poprzez analogię do sztuki: odwołajmy się do pojęcia sztuki aktualnej. Program domu kultury musi być aktualny. Musi reagować na to, co wokół niego się dzieje. Sztywna struktura, często niezmieniona od lat 50. z podziałem na pracownie, kluby seniora, kluby szachowe, brydżowe i panie, które haftują... To wszystko jest bardzo cenne, tylko nie wyczerpuje całego programu takiego miejsca.
Więcej czytaj tu.
6 maj 2009
JESZCZE O ZOOMIE
Rozpoczynamy na naszych łamach dyskusję na temat tego, czy domy kultury są w Warszawie potrzebne, jaka jest ich misja i jak powinny działać. W wielu domach kultury czas się zatrzymał. Ich symbolami są zakurzone paprotki i konkursy na wielkanocną pisankę. -Czas na dyskusję i reformę! - apelują autorzy raportu "ZOOM na domy kultury".
Dzięki inicjatywie Marty Białek i jej Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę" po raz pierwszy domy kultury z Warszawy i Mazowsza zostały przebadane. Powstał raport, który już można czytać w internecie. Wkrótce ukaże się publikacja z jego najważniejszymi wynikami i dobrymi przykładami działań ośrodków kultury z Polski i Europy. Rozpoczynamy na naszych łamach dyskusję na temat tego, czy domy kultury są w ogóle w Warszawie potrzebne, jaka jest ich misja i jak powinny działać.
Jakie są wasze doświadczenia z warszawskimi domami kultury? Czekamy na listy: agnieszka.kowalska@agora.pl
Agnieszka Kowalska: Dlaczego zajęliście się domami kultury?
Marta Białek: - To wynika z doświadczeń naszego stowarzyszenia. Jeździmy po Polsce z projektami kulturalnymi i wspieramy lokalne działania. Siłą rzeczy pierwsze kroki kierujemy do domów kultury. I, niestety, nie zawsze ta współpraca dobrze się układa. Czasem obawę wzbudza to, że proponujemy coś nowego, że naruszamy spokój. Zaobserwowaliśmy, że to, co oferują domy kultury, nie zawsze odpowiada na oczekiwania ludzi. Że rzadko poszukują nowych pomysłów i form pracy, mało eksperymentują. Pomyśleliśmy: już o tylu instytucjach się dyskutuje - o szkołach, muzeach - a o domach kultury jak dotąd cisza. Są poza jakąkolwiek debatą. Nikt nie sprawdzał, jak one działają, a przecież przeznaczane są na nie publiczne pieniądze. My w pierwszym odruchu mieliśmy taką wizję, żeby je na cztery spusty pozamykać, ale
Ale?
- Ale to byłaby przesada. To miejsca, które mają potencjał i odgrywają dużą rolę, zwłaszcza w małych miejscowościach. Tam są często jedynym ośrodkiem kultury. Żeby móc komentować i krytykować, trzeba mieć do tego solidne podstawy. Tak pojawił się pomysł przeprowadzenia badań. Postanowiliśmy sprawdzić, dlaczego niektóre miejsca działają dobrze, a inne świecą pustkami.
Jak prowadziliście badania? Odwiedziliście wszystkie domy kultury?
- To byłoby trudne. W samej Warszawie jest ich około 30, a na terenie Mazowsza ponad 100. Zdecydowaliśmy się na badania jakościowe. Do współpracy zaprosiliśmy zespół socjologów z Uniwersytetu Warszawskiego pod kierunkiem dr Marii Theiss. Wylosowaliśmy 13 domów kultury (wyłącznie samorządowych) - znalazły się wśród nich zarówno warszawskie, jak i te z małych miast i wsi. Robiliśmy wywiady z dyrektorami, pracownikami, niezależnymi animatorami kultury z danej okolicy. Zbieraliśmy dane, analizowaliśmy sprawozdania finansowe, robiliśmy ankiety w szkołach.
Od początku założyliśmy, że efektem naszej pracy nie może być gruby tom, który będzie się później kurzył w bibliotece. Chcieliśmy postawić pytania i zachęcić do dyskusji.
Dlaczego domy kultury występują w raporcie anonimowo?
- Nie chodziło nam o to, żeby skrytykować jakąś konkretną instytucję. Zresztą przebadane przez nas domy kultury dostaną raport ze swoją nazwą po to, by mogły go wykorzystać w swojej pracy. My chcieliśmy pokazać problemy, z jakimi się mierzą. Zależało nam też na tym, żeby wyłowić to, co się udaje i warte jest upowszechnienia.
Co wynika z waszych badań? Jakie są te warszawskie i mazowieckie domy kultury?
- Udało nam się wyłonić trzy typy. Pierwszy to dom kultury, którego działalność w całości oparta jest na dotacji z samorządu, co roku powtarzający swój program, nieodpowiadający na potrzeby lokalnej społeczności.
Drugi typ jest bardziej poszukujący, eksperymentujący, słuchający ludzi, podejmujący próby zdobycia dodatkowych środków na swoje działania. Ostatni to takie przedsiębiorstwo kultury, w którym zajęcia są odpłatne, a uczestniczenie w nich przypomina kupowanie usług. To jest model, który najczęściej pojawiał się w Warszawie.
W przebadanych domach kultury brakuje otwarcia na ludzi, gotowości do zmian. Na ogół ich program przypomina gotowe menu. Wybierasz: gra na flecie, ceramika czy malarstwo? Jesteś tylko biernym odbiorcą z góry przygotowanej oferty.
Skoro te zajęcia są, to widocznie jest na nie zapotrzebowanie.
- Tak, ale jeśli nie damy ludziom szansy na własną aktywność, to nie przekonamy się, co jeszcze chcieliby robić. Nasze badanie pokazało, że sukces domu kultury w dużej mierze zależy od tego, czy tworzy on przestrzeń, gdzie można coś zrobić wspólnie. Gdzie każdy mógłby przyjść ze swoim pomysłem.
W waszym raporcie zwracacie uwagę na to, że domy kultury nie trafiają do wszystkich grup wiekowych, jedynie do dzieci i seniorów. Ale czy młodzież w ogóle chce w nich działać?
- Młodzi potrzebują swobody i przestrzeni, która zachęca ich do własnych działań, wtedy chętnie przyjdą. Zwracamy też uwagę na kolejny mit - pracownicy domów kultury często mówią: Nie mamy wystarczająco dużej siedziby, dlatego nie możemy działać. Najpierw się buduje, remontuje, a potem myśli, czym ten budynek wypełnić.
Od czego należałoby zacząć zmiany? Od dyrektorów, zespołu?
- Na początek najważniejsze, by pracownicy domów kultury zastanowili się nad tym, jaka jest rola domu kultury, dla kogo jest i czym powinien się zajmować. By dostrzegali w swojej dzielnicy aktywnych ludzi i przyciągali ich do siebie.
Czy którykolwiek z przebadanych przez was warszawskich domów kultury był chociażby zbliżony do waszej wizji?
- Jeden z wiejskich realizuje taką wizję. W Warszawie jest trochę gorzej. Atutem warszawskich domów kultury jest na pewno to, że starają się być otwarte na organizacje pozarządowe, szukają nowych form działania. Świetny jest podwarszawski ośrodek z Jabłonny. Udało się tam stworzyć autentyczne lokalne centrum. Przyszły młode kobiety z dzieciakami i powstał klub mam. Podczas gdy wiele domów kultury zamyka się na weekend, twierdząc że to jest czas dla rodziny, Jabłonna się z tego śmieje i udowadnia, że to jest jedyny czas, kiedy można coś zrobić wspólnie.
Co jeszcze byś zmieniła w warszawskich domach kultury?
- Dobrze sprawdzają się zajęcia interdyscyplinarne, międzypokoleniowe. Warto, żeby domy kultury odświeżyły swój wizerunek, strony internetowe, by dały wyraźny sygnał: przyjdźcie do nas. By wykreowały przyjazną przestrzeń, w której ludzie chcieliby się spotkać.
I co najważniejsze - dostosowywały się do specyfiki dzielnicy, były jak najbliżej ludzi. Dorożkarnia zrobiła projekt o Siekierkach. To było wzbogacające doświadczenie, dające poczucie przynależności, zakorzenienia. I to naprawdę mogłoby się dziać w domach kultury. Chciałabym, żeby młode mamy nie musiały jechać kawał drogi na ciekawe zajęcia, ale żeby miały je w swojej dzielnicy.
Brakuje miejsc, w których można realizować własne pomysły.
Raport już jest. Co dalej?
- W czerwcu zorganizujemy debatę "ZOOM kulminacja" w Café Kulturalna w Teatrze Dramatycznym. Zaprosimy dyrektorów domów kultury, władze Mazowsza, animatorów kultury i dziennikarzy. Omówimy wyniki badań, pokażemy udane projekty i porozmawiamy o tym, czym mógłby być idealny dom kultury.
Raport "ZOOM na domy kultury" można znaleźć na www.zoomnadomykultury.pl. Jego powstanie wsparła Fundacja Batorego oraz Fundusz dla Organizacji Pozarządowych.
Rozmawiała: Agnieszka Kowalska
Dzięki inicjatywie Marty Białek i jej Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę" po raz pierwszy domy kultury z Warszawy i Mazowsza zostały przebadane. Powstał raport, który już można czytać w internecie. Wkrótce ukaże się publikacja z jego najważniejszymi wynikami i dobrymi przykładami działań ośrodków kultury z Polski i Europy. Rozpoczynamy na naszych łamach dyskusję na temat tego, czy domy kultury są w ogóle w Warszawie potrzebne, jaka jest ich misja i jak powinny działać.
Jakie są wasze doświadczenia z warszawskimi domami kultury? Czekamy na listy: agnieszka.kowalska@agora.pl
Agnieszka Kowalska: Dlaczego zajęliście się domami kultury?
Marta Białek: - To wynika z doświadczeń naszego stowarzyszenia. Jeździmy po Polsce z projektami kulturalnymi i wspieramy lokalne działania. Siłą rzeczy pierwsze kroki kierujemy do domów kultury. I, niestety, nie zawsze ta współpraca dobrze się układa. Czasem obawę wzbudza to, że proponujemy coś nowego, że naruszamy spokój. Zaobserwowaliśmy, że to, co oferują domy kultury, nie zawsze odpowiada na oczekiwania ludzi. Że rzadko poszukują nowych pomysłów i form pracy, mało eksperymentują. Pomyśleliśmy: już o tylu instytucjach się dyskutuje - o szkołach, muzeach - a o domach kultury jak dotąd cisza. Są poza jakąkolwiek debatą. Nikt nie sprawdzał, jak one działają, a przecież przeznaczane są na nie publiczne pieniądze. My w pierwszym odruchu mieliśmy taką wizję, żeby je na cztery spusty pozamykać, ale
Ale?
- Ale to byłaby przesada. To miejsca, które mają potencjał i odgrywają dużą rolę, zwłaszcza w małych miejscowościach. Tam są często jedynym ośrodkiem kultury. Żeby móc komentować i krytykować, trzeba mieć do tego solidne podstawy. Tak pojawił się pomysł przeprowadzenia badań. Postanowiliśmy sprawdzić, dlaczego niektóre miejsca działają dobrze, a inne świecą pustkami.
Jak prowadziliście badania? Odwiedziliście wszystkie domy kultury?
- To byłoby trudne. W samej Warszawie jest ich około 30, a na terenie Mazowsza ponad 100. Zdecydowaliśmy się na badania jakościowe. Do współpracy zaprosiliśmy zespół socjologów z Uniwersytetu Warszawskiego pod kierunkiem dr Marii Theiss. Wylosowaliśmy 13 domów kultury (wyłącznie samorządowych) - znalazły się wśród nich zarówno warszawskie, jak i te z małych miast i wsi. Robiliśmy wywiady z dyrektorami, pracownikami, niezależnymi animatorami kultury z danej okolicy. Zbieraliśmy dane, analizowaliśmy sprawozdania finansowe, robiliśmy ankiety w szkołach.
Od początku założyliśmy, że efektem naszej pracy nie może być gruby tom, który będzie się później kurzył w bibliotece. Chcieliśmy postawić pytania i zachęcić do dyskusji.
Dlaczego domy kultury występują w raporcie anonimowo?
- Nie chodziło nam o to, żeby skrytykować jakąś konkretną instytucję. Zresztą przebadane przez nas domy kultury dostaną raport ze swoją nazwą po to, by mogły go wykorzystać w swojej pracy. My chcieliśmy pokazać problemy, z jakimi się mierzą. Zależało nam też na tym, żeby wyłowić to, co się udaje i warte jest upowszechnienia.
Co wynika z waszych badań? Jakie są te warszawskie i mazowieckie domy kultury?
- Udało nam się wyłonić trzy typy. Pierwszy to dom kultury, którego działalność w całości oparta jest na dotacji z samorządu, co roku powtarzający swój program, nieodpowiadający na potrzeby lokalnej społeczności.
Drugi typ jest bardziej poszukujący, eksperymentujący, słuchający ludzi, podejmujący próby zdobycia dodatkowych środków na swoje działania. Ostatni to takie przedsiębiorstwo kultury, w którym zajęcia są odpłatne, a uczestniczenie w nich przypomina kupowanie usług. To jest model, który najczęściej pojawiał się w Warszawie.
W przebadanych domach kultury brakuje otwarcia na ludzi, gotowości do zmian. Na ogół ich program przypomina gotowe menu. Wybierasz: gra na flecie, ceramika czy malarstwo? Jesteś tylko biernym odbiorcą z góry przygotowanej oferty.
Skoro te zajęcia są, to widocznie jest na nie zapotrzebowanie.
- Tak, ale jeśli nie damy ludziom szansy na własną aktywność, to nie przekonamy się, co jeszcze chcieliby robić. Nasze badanie pokazało, że sukces domu kultury w dużej mierze zależy od tego, czy tworzy on przestrzeń, gdzie można coś zrobić wspólnie. Gdzie każdy mógłby przyjść ze swoim pomysłem.
W waszym raporcie zwracacie uwagę na to, że domy kultury nie trafiają do wszystkich grup wiekowych, jedynie do dzieci i seniorów. Ale czy młodzież w ogóle chce w nich działać?
- Młodzi potrzebują swobody i przestrzeni, która zachęca ich do własnych działań, wtedy chętnie przyjdą. Zwracamy też uwagę na kolejny mit - pracownicy domów kultury często mówią: Nie mamy wystarczająco dużej siedziby, dlatego nie możemy działać. Najpierw się buduje, remontuje, a potem myśli, czym ten budynek wypełnić.
Od czego należałoby zacząć zmiany? Od dyrektorów, zespołu?
- Na początek najważniejsze, by pracownicy domów kultury zastanowili się nad tym, jaka jest rola domu kultury, dla kogo jest i czym powinien się zajmować. By dostrzegali w swojej dzielnicy aktywnych ludzi i przyciągali ich do siebie.
Czy którykolwiek z przebadanych przez was warszawskich domów kultury był chociażby zbliżony do waszej wizji?
- Jeden z wiejskich realizuje taką wizję. W Warszawie jest trochę gorzej. Atutem warszawskich domów kultury jest na pewno to, że starają się być otwarte na organizacje pozarządowe, szukają nowych form działania. Świetny jest podwarszawski ośrodek z Jabłonny. Udało się tam stworzyć autentyczne lokalne centrum. Przyszły młode kobiety z dzieciakami i powstał klub mam. Podczas gdy wiele domów kultury zamyka się na weekend, twierdząc że to jest czas dla rodziny, Jabłonna się z tego śmieje i udowadnia, że to jest jedyny czas, kiedy można coś zrobić wspólnie.
Co jeszcze byś zmieniła w warszawskich domach kultury?
- Dobrze sprawdzają się zajęcia interdyscyplinarne, międzypokoleniowe. Warto, żeby domy kultury odświeżyły swój wizerunek, strony internetowe, by dały wyraźny sygnał: przyjdźcie do nas. By wykreowały przyjazną przestrzeń, w której ludzie chcieliby się spotkać.
I co najważniejsze - dostosowywały się do specyfiki dzielnicy, były jak najbliżej ludzi. Dorożkarnia zrobiła projekt o Siekierkach. To było wzbogacające doświadczenie, dające poczucie przynależności, zakorzenienia. I to naprawdę mogłoby się dziać w domach kultury. Chciałabym, żeby młode mamy nie musiały jechać kawał drogi na ciekawe zajęcia, ale żeby miały je w swojej dzielnicy.
Brakuje miejsc, w których można realizować własne pomysły.
Raport już jest. Co dalej?
- W czerwcu zorganizujemy debatę "ZOOM kulminacja" w Café Kulturalna w Teatrze Dramatycznym. Zaprosimy dyrektorów domów kultury, władze Mazowsza, animatorów kultury i dziennikarzy. Omówimy wyniki badań, pokażemy udane projekty i porozmawiamy o tym, czym mógłby być idealny dom kultury.
Raport "ZOOM na domy kultury" można znaleźć na www.zoomnadomykultury.pl. Jego powstanie wsparła Fundacja Batorego oraz Fundusz dla Organizacji Pozarządowych.
Rozmawiała: Agnieszka Kowalska
fotorelacja: Kino Filmów Dokumentalnych



Piąta odsłona KFD już za nami. Oglądaliśmy filmy, zrealizowane w ramach projektu zainicjowanego przez Instytut Adama Mickiewicza. Zobaczyliśmy trzy autorskie spojrzenia na Marzec 68'. O swojej przygodzie z "Rodziną wypędzonych" opowiadali nam Magda Kowalczyk i Grzegorz Brzozowski.
Na kolejne spotkanie zapraszamy za miesiąc. Do zobaczenia w pierwszy poniedziałek czerwca!
4 maj 2009
.jpg)
JUŻ JEST RAPORT "Zoom na domy kultury"!
Po kilku miesiącach badań zebraliśmy 750 stron raportów cząstkowych. Na ich podstawie powstał Raport „Zoom na domy kultury – diagnoza domów kultury w województwie mazowieckim“ pod redkcją naukową dr Marii Theiss. W Raporcie znajdą Państwo wyniki badań poświęcone takim obszarom jak: misja i wizja domów kultury, program działania, finansowanie oraz pracownicy domów kultury.
Raport został skonstruowany tak, by jasno oddzielić wyniki badań przeprowadzonych przez socjologów od rekomendacji. Każdy rozdział zawiera: opracowany przez badaczy tekst, dobre i złe praktyki, rekomendacje oraz zapalniki dyskusji – zbiór pytań, które w danym obszarze wydają się najpilniejsze, na które natrafiliśmy podczas naszego badania.
RAPORT w wersji PDF jest już dostępny na naszej stronie www.zoomnadomykultury.pl
O raporcie można także przeczytać w Stołecznej Gazecie Wyborczej
2 maj 2009
Kino Filmów Dokumentalnych vol.5

Zapraszamy na 5 spotkanie w kinie filmów dokumentalnych.
Tym razem obejrzymy trzy filmy zrealizowane w ramach warsztatów Marzec 68- pożegnania i powroty.
"Happy Jews"
reż. Jonathan Rozenbaum
6 min.
"Cabaret Polska"
reż. Nir David Zats, Zuzanna Solakiewicz
49 min.
"The Family of Exiles"
reż. Grzegorz Brzozowski
30 min
Po projekcji zapraszamy na spotkanie z twórcami filmu "The Family of Exiles" Grzegorzem Brzozowskim i Magdaleną Kowalczyk.
"Marzec 68. Pożegnania i powroty.
Akty zbiorowego antysemityzmu inicjowane i organizowane w Polsce w marcu 1968 roku przez aparat komunistycznego państwa i późniejsza emigracja wielu tysięcy obywateli polskich pochodzenia żydowskiego stanowią do dziś jedno z najpoważniejszych obciążeń dla relacji polsko-żydowskich. W Polsce Ludowej, jak wiadomo, były tematem tabu. Od 1989 roku są przedmiotem systematycznych badań historyków próbujących uporządkować fakty i ustalić ich możliwie spójną, i obiektywną interpretację. To jednak nie wystarczy. Istnieje przecież ogromna sfera skumulowanych przez lata emocji, które domagają się dzisiaj ekspresji w innej formie, niż suche opracowania historyków."
poniedziałek, 4 maja, g. 19.00
ę-miejsce: ul. Mokotowska 55/50
Zadanie zostało zrealizowane dzięki wsparciu finansowemu miasta stołecznego Warszawy
27 kwi 2009
PISF nas nominował

Przedszkole Filmowe zostało nominowane w 2. edycji Nagród Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej!
Za wyróżnienie bardzo dziękujemy. Rozstrzygnięcie konkursu podczas uroczystej gali już 4 maja.
Więcej: www.pisf.pl
22 kwi 2009
Przedszkole: znamy już skład filmowej ekipy

Znamy już wyniki naboru na kurs Przedszkole Filmowe w Szkole Wajdy, który poprowadzi Zespół Filmowy Paladino.
Z osobami zaproszonymi do udziału w projekcie skontaktujemy się mailowo i telefonicznie. Wszystkim, którzy przesłali nam swoje zgłoszenia serdecznie dziękujemy i zapraszamy za rok.
Najbliższa sesja odbędzie się w dniach 25-26 kwietnia w siedzibie Towarzystwa Inicjatyw Twórczych "ę" (Mokotowska 55/50).
Do zobaczenia!
w razie wątpliwości lub pytań proszę o kontakt: paulina.capala@e.org.pl, 0 600 27 44 25
Projekt sfinansowany ze środków Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.
Zadanie zostało zrealizowane dzięki wsparciu finansowemu miasta stołecznego Warszawy
Zoom na domy kultury - opowiada Marta Białek-Graczyk

W latach 1988 – 1991 liczba domów kultury w Polsce zmniejszyła się z 16 tysięcy do 6 tysięcy. Niektóre z nich doskonale odnalazły się w nowych realiach umiejętnie wykorzystując gminne fundusze i pozyskując nowe źródła, inne napotykają wiele trudności. Martę Białek-Graczyk pytamy o domy kultury na Mazowszu tuż przed wydaniem raportu, który podsumuje badania w ramach projektu „Zoom na domy kultury".
Paulina Capała: Postanowiłaś sprawdzić w jaki sposób domy kultury we wsiach, małych i dużych miastach radzą sobie w dzisiejszych czasach i czy ich działania są efektywne i skuteczne. Co sprawia, że jedne z nich przyciągają atrakcyjną ofertą, a inne świecą pustkami. Koordynujesz pracę zespołu badawczego, który monitoruje domy kultury na Mazowszu. Swoją pracę magisterską również poświęciłaś zagadnieniom związanym z tą instytucją. Dlaczego wracasz do tego tematu po latach. Skąd zainteresowanie funkcjonowaniem domów kultury?
Marta Białek-Graczyk: Wynika to z doświadczeń zebranych podczas wieloletniej pracy w małych miejscowościach. Jeżdżąc po Polce z projektami naszego stowarzyszenia (Towarzystwa Inicjatyw Twórczych „ę“) szybko zrozumieliśmy, że nie możemy działać sami, że powinniśmy współpracować z lokalnymi instytucjami i władzą. Dom kultury był pierwszą instytucją, którą zapraszaliśmy do współpracy. Wyobrażaliśmy sobie, że będą to żywe centra społeczności tętniące życiem, a niestety często były puste, smutne, brakowało im zapału, sprzętu, były zamykane po godzinie 15 i w weekend. Jednocześnie czuliśmy, że mają wielki potencjał.
Chęć przyjrzenia się domom kultury powróciła do mnie również po rozmowach z uczestnikami naszego innego projektu, Młodzi Menedżerowie Kultury. Uczestnicy projektu przyjeżdżają do Warszawy z małych miejscowości, po to, żeby się zainspirować i pod okiem specjalistów rozwinąć swój pomysł na lokalne działania kulturalno-społeczne. Później taki Młody Menedżer dostaje mini grant i w oparciu o wybrane przez siebie stowarzyszenie lub dom kultury realizuje projekt ożywiający kulturę w swojej miejscowości. Menedżerowie w naturalny sposób zgłaszali się po pomoc i wsparcie do domów kultury. Niestety często traktowani byli jako konkurencja, z jakichś powodów współpraca pomiędzy nimi nie układała się najlepiej. Czasem ci młodzi ludzie (15 - 25 lat) w ciągu 2 - 3 miesięcy potrafili zrobić więcej niż miejscowy dom kultury w ciągu roku, a przecież dostawali od nas niewielkie wsparcie finansowe rzędu 1,5 tys. złotych. Dlatego postanowiliśmy uważniej przyjrzeć się domom kultury. Chcieliśmy odpowiedzieć na nurtujące nas pytania: co to za miejsca, jak działają, czy warto i jak można wykorzystać ich potencjał?
Nie chcecie mówić, że dom kultury straszy pustką i zasuszoną paprotką. Rozumiem, że Wam zależy na czymś więcej?
MB-G: Oczywiście. Nie chcieliśmy mówić, że "wiemy jak jest", dlatego postanowiliśmy zrobić badania. Nie mamy też gotowych rozwiązań, raczej chcemy zainicjować dyskusję na temat funkcjonowania domów kultury. Zaczynamy od zdiagnozowania tych na Mazowszu. Chcemy zająć w tej sprawie stanowisko. Stąd pomysł na "Zoom na domy kultury“.
Więcej: warszawa.ngo.pl
Projekt „ZOOM na domy kultury“ został zrealizowany przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych ę przy wsparciu udzielonym przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego oraz budżetu Rzeczypospolitej Polskiej w ramach Funduszu dla Organizacji Pozarządowych oraz dzięki wsparciu Fundacji Batorego.
Kino Filmów Dokumentalnych już wkrótce

Dziękujemy wszystkim sympatykom Kina Filmów Dokumentalnych za wspólnie spędzony wieczór. Mamy dla Was dobrą wiadomość. Wracamy do sprawdzonej formuły - dlatego kolejny pokaz już wkrótce ( 4 maja, g.19.00).
Zapraszamy w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca!
Zadanie zostało zrealizowane dzięki wsparciu finansowemu miasta stołecznego Warszawy
16 kwi 2009
PRZEDSZKOLE FILMOWE: nabór zakończony

Dziękujemy wszystkim za nadesłane zgłoszenia. Wyniki pierwszego etapu rekrutacji zostały już ogłoszone.
Telefonicznie skontaktowaliśmy się z osobami zaproszonymi do drugiego etapu rekrutacji.
Rozmowy kwalifikacyjne zaplanowane są na 18-19 kwietnia w Warszawie (w godz. 11-20, siedziba Szkoły Wajdy ul. Chełmska 21) oraz 20 kwietnia ( siedziba ę, od godziny 17.00, ul. Mokotowska 55/50).
O ostatecznym zakwalifikowaniu do udziału w kursie powiadomimy 22 kwietnia.
Pierwsza sesja odbędzie się w dniach 25-26 kwietnia, a kolejna (wyjazdowa) podczas weekendu majowego (30.04-03.05).
Z powodu ogromnego zainteresowania projektem nie mamy możliwości spotkać się z każdym z Was w tym roku. Zapraszamy na naszą stronę i mamy nadzieję, że do zobaczenia za rok! Nadesłane prace można odebrać przez 14 najbliższych dni roboczych w siedzibie ę (ul. Mokotowska 55/50) w godzinach 10-16.30
W razie jakichkolwiek wątpliwości prosimy o kontakt: Paulina Capała 0 600 27 44 25, paulina.capala@e.org.pl
15 kwi 2009
Kino Filmów Dokumentalnych vol.4

Zapraszamy do wspólnego oglądania filmów Macieja Cuske!
Polecamy szczególnie gorąco nagrodzony na Krakowskim Festiwalu "Pamiętaj abyś dzień święty święcił".
Będzie wiosennie, absurdalnie, ale i refleksyjnie. Po projekcji spotkanie z reżyserem i poczęstunek.
wtorek, 21 kwietnia, g. 19.00
ę-miejsce: ul. Mokotowska 55/50
NA NIEBIE NA ZIEMI
Historia okolic miejscowości Wylatowa jest intrygująca i pasjonująca. Od sześciu lat zbierają się tam ludzie przekonani o istnieniu pozaziemskich form życia regularnie odwiedzających naszą planetę. Od kiedy równo rok po ukazaniu się pierwszego znaku pojawił się drugi, grupy zdeterminowanych ufologów oraz fascynatów postanowiły dowieść, że są one lub nie, dziełem i dowodem obecności UFO. Temat ten zainteresował Macieja Cuske "Film opowiada przede wszystkim o jednym, szczególnym pasjonacie, gotowym oddać praktycznie wszystko, aby udowodnić, że UFO naprawdę istnieje. To dokument dotykający pasji graniczącej wręcz z szaleństwem, a nawet prowadzącej do zatracenia" - mówi o swoim dokumencie reżyser Maciej Cuske.
Maciej Cuske -reżyser, dokumentalista. Jeden z najlepszych studentów Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej Andrzeja Wajdy w Warszawie. Jego filmy zyskują uznanie w wielu krajach. Nagradzano go m.in. na TOFFI [nagroda specjalna FLISAK’2004], jak i na Krakowskim Festiwalu Filmowym [nagroda publiczności i Brązowy Lajkonik’2005 roku]. Jego, stworzony wraz z Marcinem Sauterem, pierwszy film I co wy na to Gałuszko? z 2000 roku do dzisiaj jest dziełem kultowym w polskim kinie niezależnym. Zrealizowany na.nagranych już ścinkach taśmy filmowej, przy pomocy rolników z małej wioski na północy kraju, był pierwszą pełnometrażową komedią niezależną. Cuske jest także autorem znakomitych dokumentów: Antykwariat i Elektriczka oraz konsultantem programu rozwoju młodego filmu dokumentalnego w Polsce. Wraz z Pioterem Stasikiem, Thierrym Paladino i Marcinem Sauterem założył Zespół Filmowy Paladino.
10 kwi 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















